Świat, który powraca… – o rzeźbach Iwony Miliszewskiej-Nosko

alt

Od 22 listopada w Galerii Katarzyny Napiórkowskiej prezentowane będą prace Iwony Miliszewskiej-Nosko – artystki, która w sposób szczególny traktuje rzeźbę. Staje się ona dla niej formą, która pozwala przekroczyć granicę między fantazją, a rzeczywistością.

„Dzieciństwo jest jedyną porą, która trwa w nas przez całe życie” (Ryszard Kapuściński). Takie słowa przychodzą na myśl, kiedy patrzę na prace Iwony Miliszewskiej-Nosko. Dzieciństwo to niezwykłe, bo powraca wtedy kiedy tylko pozwolimy odżyć wspomnieniom- tak jak czyni to autorka. Zamykając oczy podąża w magiczny świat tego, co było. Pamięć jest dla niej siłą, która wyzwala niezwykle kreatywne rozwiązania. Rzeźby, które możemy oglądać odzwierciedlają wszystko to, z czym wiąże się dla niej czas dzieciństwa. Artystka widzi je jako świat niezwykle zintensyfikowany emocjonalnie, zmysłowo. Świat ten pełen jest wielkich marzeń, niezliczonych pomysłów, niezłomnej wiary w to, że wszystko może się wydarzyć. „W świecie dziecięcym można odkryć nieznany ląd, wspiąć się na najwyższe drzewo, czy zostać królem”- jak mówi sama artystka. To świat, którego nie da się zastąpić niczym innym. Jest jedyny, niepowtarzalny i… nieskończony! Odtworzyć go można zamykając oczy, bądź spoglądając na rzeźby Iwony Miliszewskiej-Nosko…

Iwona Miliszewska-Nosko studiowała na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Dyplom z wyróżnieniem w pracowni prof. Józefa Sękowskiego w 2000 roku. Jest także absolwentką Podyplomowego Studium Scenografii Teatralnej i Telewizyjnej (dyplom pod kierunkiem prof. Krystyny Zachwatowicz-Wajdy w 2002r.).

Wernisaż 21 listopada o godzinie 19.00. Serdecznie zapraszamy!

Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej: www.napiorkowska.pl

Artykuł przygotowany we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej www.napiorkowska.pl

alt

Podziel się

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /newartissimo/wp-includes/class-wp-comment-query.php on line 405

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *